W przeciwieństwie do kupionego karnetu na siłownię i poniesionych kosztów, tu nie trzeba robić nic: nie kupuje się kolejnej paczki papierosów, nie puszcza się dymka. Proste w teorii, w praktyce nie lada wyzwanie. Efekt jednak przychodzi niemal od razu, bo już w pierwszych dniach od zaprzestania długotrwałego palenia.
Po jednym dniu
Zwiększa się ilość śliny, normalizuje jej pH, poprawia krążenie w tkankach jamy ustnej i dziąsłach.
Nikotyna, główny składnik dymu tytoniowego, ma specyficzną właściwość: zwęża naczynia krwionośne. Przez to, że najpierw trafia do jamy ustnej, tam jej efekt widać najmocniej. To m.in. osłabione mikrokrążenie w dziąsłach, które, choć w kiepskim stanie, nie będą krwawiły. To także osłabiona regeneracja tkanek, a jakby tego było mało: zmniejszone wydzielanie śliny. Już tyle wystarczy, by znacząco pogorszyć zdrowie zębów i dziąseł, a nikotyna to tylko jeden z setek szkodliwych związków. Palacze mają od dwóch do sześciu razy większe ryzyko wystąpienia paradontozy niż osoby niepalące, co gorsza, paradontoza u palaczy postępuje szybko i trudniej reaguje na leczenie. Na tym jednak nie koniec: palacze mają około dwa do trzech razy większe ryzyko niepowodzenia implantacji, niż osoby bez nałogu, i częściej dochodzi do periimplantitis.
– Nikotyna powoduje obkurczenie naczyń krwionośnych w dziąsłach i błonie śluzowej jamy ustnej, co prowadzi do ich gorszego ukrwienia. Z jednej strony maskuje to stan zapalny: dziąsła nie krwawią, nawet jeśli są chore, a z drugiej osłabia dopływ tlenu, białek odpornościowych i substancji odżywczych, co uniemożliwia walkę z infekcjami, ale też spowalnia gojenie, na przykład po usunięciu zęba czy wszczepieniu implantu. Palenie jest odradzane przed i po zabiegach chirurgicznych, by nie nabawić się powikłań, jak na przykład suchy zębodół. Nikotyna jest też główną substancją odpowiadającą za uzależnienie od papierosów i innych tego typu używek – opisuje lek. dent. Ewa Zieliński z Medicover Stomatologia.
W dymie papierosowym znajdują się setki szkodliwych substancji, które mają negatywny wpływ na wiele procesów zachodzących w organizmie; i to na wielu poziomach.
Po tygodniu
Spada poziom tlenku węgla we krwi, poprawia się krążenie w tkankach, wraca normalne odczuwanie smaków i zapachów, zmienia się zapach oddechu. Tkanki regenerują się coraz lepiej. Jama ustna oczyszcza się ze szkodliwych drobnoustrojów. Może pojawić się krwawienie dziąseł. Zmniejsza się suchość w ustach.
Jednymi z najbardziej zauważalnych i dokuczliwych konsekwencji palenia papierosów są: zwiększone ryzyko próchnicy (nawet sześciokrotnie!) oraz stanów zapalnych dziąseł. Składa się na to kilka czynników, począwszy od szkodliwego wpływu chemikaliów z dymu na tkanki, przez zmniejszone wydzielanie śliny, na zmianach w mikrobiomie jamy ustnej kończąc, co zaburza równowagę i sprzyja rozwojowi bakterii patogennych.
– Bakterie są bezpośrednio związane z rozwojem próchnicy i chorób przyzębia. U palaczy mechanizmy mogące ograniczać ich działanie są bardzo osłabione, przez co częściej dotyka ich choroba próchnicowa oraz paradontoza, jak potocznie nazywa się przewlekłe zapalenie przyzębia. Po kilku dniach od zaprzestania palenia powraca normalne krążenie w tkankach (nie są zatruwane dymem), zaczynają działać mechanizmy odpornościowe, ale to oznacza też, że dziąsła robią się tkliwe, obrzęknięte w reakcji na obecne w kieszonkach patogeny – tłumaczy dentystka i kontynuuje: – To dopiero początkowy etap zdrowienia. Trzeba koniecznie wzmocnić higienę i rozważyć wprowadzenie płukanek o działaniu przeciwbakteryjnym.
Po miesiącu
Przy stosowaniu prawidłowej higieny dziąsła powoli normalizują się; obrzęk się zmniejsza, tak samo jak tkliwość i skłonność do krwawienia. Mikrobiom wciąż się przebudowuje – komensalne, czyli dobre bakterie odbudowują swoje kolonie, pomagając chronić organizm przed zarazkami. Śluzówka jamy ustnej nadal jest podatna na podrażnienia np. od protezy, utrzymują się predyspozycje do aft. Objaw czarnego, włochatego języka powinien ustępować.
Pierwszy miesiąc to dopiero początek drogi. Odwrócenie efektów nałogu po wieloletnim, ciągłym paleniu dużej ilości papierosów zajmie kilka tygodni, ale z czasem zmiany będą coraz bardziej zauważalne. To dobry moment, by umówić się na wizytę kontrolną u dentysty i higienistki stomatologicznej.
Po 6–12 miesiącach
Skutki zerwania z nałogiem są już wyraźnie widoczne. Poprawia się przyczep dziąsłowy, zmniejszają się kieszonki. Mikrobiom powinien już odzyskać w dużej mierze równowagę. Zęby mogą być trochę jaśniejsze. Objaw czarnego, włochatego języka powinien ustąpić. Można rozważać większe zabiegi chirurgiczne w jamie ustnej.
– To okres, po którym działanie mechanizmów obronnych tkanek jamy ustnej powinno wrócić do normy, a po początkowym zaostrzeniu stan dziąseł powinien się poprawiać. Warunkiem jest prawidłowa higiena i profesjonalna higienizacja w gabinecie. Nie wszystko ulegnie poprawie. Między innymi obniżona linia dziąseł, ponieważ recesja jest nieodwracalna. Inną kwestią są przebarwienia zębów. Barwniki wniknęły głęboko do szkliwa, a nawet zębiny. By ten proces odwrócić, jedyną możliwością może być wybielanie z użyciem preparatów utleniających – opisuje lek. dent. Ewa Zieliński.
Najważniejsze z korzyści to zmniejszenie ryzyka paradontozy. Palenie papierosów znacząco przyczynia się do rozrostu populacji bakterii, jak Tannerella forsythia, Porphyromonas gingivalis, Prevotella intermedia oraz Fusobacterium nucleatum, a to główne patogeny odpowiedzialne za rozwój chorób przyzębia.
– U palaczy rzadko bądź wcale nie przeprowadza się zabiegów implantologicznych. Ryzyko utraty implantu za sprawą periimplantitis (stanu zapalnego tkanek wokół implantu) jest bardzo wysokie. Po kilku miesiącach od zerwania z nałogiem można jednak coraz śmielej o tym myśleć, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że może być konieczna odbudowa kości wyrostka zębodołowego. Palenie sprawia, że zanika ona szybciej niż u niepalących – zauważa ekspertka Medicover Stomatologia.
Po przynajmniej pięciu latach
Trzeba pięciu lat, by ryzyko raka jamy ustnej i gardła spadło o połowę; i kolejnych 15 (razem 20), by było porównywalne z ryzykiem u niepalących.
– Należy jednak pamiętać, że jeśli u pacjenta wcześniej wystąpiły stany przedrakowe, takie jak leukoplakia, choć rzucenie palenia drastycznie zmniejsza szanse na ich zezłośliwienie, konieczne jest utrzymanie stałej kontroli stomatologicznej lub onkologicznej – przestrzega dentystka. – Najwyższe ryzyko nowotworowe występuje u osób, które łączą nałóg nikotynowy z alkoholem. Nie są to jednak jedyne czynniki. Inne to stale utrzymujące się stany zapalne w jamie ustnej, także wynikające z ciągłego drażnienia przez elementy protezy czy ukruszony ząb lub nieprawidłowe wypełnienie.
Leukoplakia to białawe, niejednolite, o nieregularnym kształcie zmiany na powierzchni błon śluzowych policzków, na języku (szczególnie brzegi boczne), dnie jamy ustnej, dziąsłach, podniebieniu twardym, rzadziej obserwujemy je na wargach, w gardle i krtani. Pojawiają się w efekcie długo utrzymującego się czynnika drażniącego, jak palenie, żucie tytoniu, alkohol, przewlekłe urazy mechaniczne, przewlekłe stany zapalne, zła higiena jamy ustnej. Inne przyczyny to również zakażenie HPV, zaburzenia odporności i niedobór witaminy A. Są zmianą o charakterze przedrakowym. Nie dają się usunąć w wyniku pocierania. Inne zmiany, które powinny niepokoić, to wszystkie, które nie ustępują przez kilka (2-3) tygodni, jak owrzodzenia, rany, zgrubienia, guzki, ponadto białe, czerwone lub biało-czerwone plamy itp., a także wszelkie zmiany i otarcia pod protezami – one mogą potencjalnie przekształcać się w stany przednowotworowe, a potem w nowotwory.
Rzucając palenie, można zyskać aż 10 lat oczekiwanej długości życia. Im wcześniej się na to zdecydujemy, tym szybciej odczujemy pozytywne skutki rozstania z nałogiem. Nowy rok nie musi być wyłącznym pretekstem, może nim być przede wszystkim chęć odzyskania zdrowia i uśmiechu, dosłownie i w przenośni.


